Wędzarnia elektryczna

Wędzarnię z elektryczną grzałką można łatwo kontrolować. Ustawiasz temperaturę i o nic nie musisz się martwić, temperatura będzie stabilna, a wędzonki pięknie uwędzone. Nie zdarzy się tak, że przeoczysz mocniejszy płomień i przypalisz całą zawartość komory. Nie zdarzy się tak, że palenisko wygaśnie i przez x czasu wędzonki się wychładzają i nie dostają dymu.

Wędzarnia elektryczna – czy to ma sens?

Konia z rzędem temu, kto z owego konia nie przesiadł się na samochód. Pewne zmiany następują w naszym życiu niemal samoistnie, są oczywistymi i nikt nie robi z tego ‘wielkiego halo’. Dlaczego więc wśród domowych wędliniarzy spotykam się często z tak wielkim sprzeciwem co do wędzarni elektrycznych? Myślę (a myśli moje graniczą z pewnością), że chodzi o strach przed nieznanym i powielanie mitów dotyczących “elektryków”. Na wstępie chcę zaznaczyć, że ten artykuł NIE jest sponsorowany. Nikt nie zapłacił mi za napisanie tego tekstu i nie mam profitów od sprzedaży jakichkolwiek wędzarni.

Prywatnie “od zawsze” posiadam wędzarnię tradycyjną, czyli opalaną drewnem (zdjęcie poniżej). Obojętne czy to beczka, skrzynia, czy jak w moim przypadku dość masywna budowla z kamienia polnego o komorze wędzarniczej i palenisku wyłożonymi cegłą – wszystkie je łączy fakt, że aby było w nich ciepło i powstawał dym, trzeba napalić drewnem. Cały proces przygotowania wędzarni i wędzenia, a więc rąbania drewna na szczapki, rozpalania ich w palenisku, wygrzewania i osuszania komory wędzarniczej, pilnowania temperatury, dokładania odpowiedniej ilości drewna, dbania o gęstość dymu itp. jest czasochłonny i wymaga planowania. Pal licho, gdy jest ciepło, przyjemnie, nie wieje, nie leje deszcz, nie sypie śnieg, mam masę wolnego czasu, jestem wyspany, w pełni zdrów etc., bo wtedy faktycznie czynności przy tradycyjnej wędzarni są przyjemnością. Ale gdy którykolwiek z w/w czynników zawodzi, przygotowanie wędzarni i jej pilnowanie staje się nieraz przykrym obowiązkiem. 

Dlaczego przygotowanie wędzarni to bezwzględnie ważna czynność,
koniecznie przeczytaj w moim artykule pt. “Kwaśne wędzonki“ – Adam Pulkowski.

Wędzarnia- Adam Pulkowski

Mimo to, do momentu, w którym pierwszy raz wędziłem w wędzarni elektrycznej myślałem, że wędzenie mam już tak opanowane, że łatwiej być nie może. Myliłem się.  Na potrzeby 3-Dniowych Warsztatów Wędliniarskich, których jestem prowadzącym, kupiliśmy jako Fimple wędzarnię elektryczną ze sklepu zadymiarz.pl. Producentem jest Wojtek, który razem z bratem wykonuje je na zamówienie. Zdecydowaliśmy się na największą wędzarnię z oferty, czyli 600L.NG. Wkładamy do niej około 50 kg wędzonek jednorazowo. Szczerze powiem, że jest to ilość na totalnym styku i niektóre wędzonki mogą czasem być nierównomiernie uwędzone. Wniosek jest taki, że przy takiej ilości należy szczególnie zwracać uwagę na przekładanie kijów w wędzarni i robić to nieco częściej, wtedy wszystko jest w porządku. Poniżej załączam zdjęcie, na którym widać dostępne rozmiary takich wędzarni.

Od momentu zakupu, cały wspomniany wcześniej proces przygotowania wędzarni do wędzenia zamieniłem na jedną czynność – “pstryk” włącznikiem wędzarni. W tym momencie grzałka w komorze wędzarniczej się włącza i zaczyna zarówno osuszać i wygrzewać komorę do zadanej temperatury. Później wystarczy uruchomić źródło dymu, zadać odpowiednią temperaturę i przyglądać się, jak w stabilnych warunkach surowce zamieniają się w piękne wędliny.

Wędzarnie elektryczne

Wędzarnia elektryczna – źródło ciepła

Mam wrażenie, że określanie tego typu wędzarni mianem “elektrycznych” mocno im szkodzi. Elektryczne w nich jest po prostu źródło ciepła – grzałki. Nie ma w nich tego żywiołu, jakim jest ogień. Czy to w jakikolwiek sposób sprawia, że są gorsze od tradycyjnych, opalanych drewnem? Wręcz przeciwnie. Wędzarnię z elektryczną grzałką można łatwo kontrolować. Ustawiasz temperaturę i o nic nie musisz się martwić, temperatura będzie stabilna, a wędzonki pięknie uwędzone. Nie zdarzy się tak, że przeoczysz mocniejszy płomień i przypalisz całą zawartość komory. Nie zdarzy się tak, że palenisko wygaśnie i przez x czasu wędzonki się wychładzają i nie dostają dymu. Nie musisz nieustannie przekładać drewna w palenisku z lewej na prawą, dokładać i odejmować go tylko po to, aby utrzymać odpowiednią temperaturę. I to w widełkach, bo jak wiesz, utrzymanie konkretnej, np. 55 stopniowej temperatury w takiej wędzarni przez 2-3 godziny jest niewykonalne. A w takiej z elektryczną grzałką – jest. Ułatwia to również proces podpiekania. Wystarczy wyłączyć źródło dymu, podnieść temperaturę w komorze i czekać na moment, w którym Twoje wędliny osiągną odpowiednią temperaturę. Szybko i sprawnie.

Wędzarnia elektryczna – źródło dymu

Skąd dym, skoro drewna brak? I tu jest jeden z najczęściej powielanych mitów i brak niewiedzy. Dym w wędzarni z elektryczną grzałką powstaje poprzez żarzenie się drobno pociętego drewna. Tak pocięte drewno nazywane jest zrębkami wędzarniczymi. Są dokładnie tym samym, co moja olcha i buk, gdybym je bardzo drobno porąbał wzdłuż i wszerz albo rozdrobnił na grubej tarce. Dym ze zrębków pachnie dokładnie tak samo i ma takie same właściwości, jak dym z całych szczap drewna. Jak spalane są zrębki? W zależności od wędzarni, w różnego typu dymogeneratorach. W niektórych umieszczona jest mała grzałka, a w niektórych wystarczy zapalić zrębki zapałkami, a podtrzymywanie żaru załatwia pompka, dmuchając powietrze na żarzące się zrębki. Nad siłą nadmuchu również mamy kontrolę, co przekłada się na gęstość i ilość dymu. Tylko tyle i aż tyle. Podsumowując, dym w tego rodzaju wędzarni otrzymujemy ze spalania drewna. Nie jest “elektryczny”.

Podsumowanie

Używanie wędzarni elektrycznej pozwala zredukować niemal do zera możliwość niepowodzenia przez ludzkie niedopatrzenie, niedopilnowanie itp. Wędzenie jest niezwykle proste, przyjemne i czasooszczędne, dzięki czemu sporo ludzi wędzi znacznie częściej. To genialne rozwiązanie dla tych, którzy cenią swój czas, lubią mieć wszystko pod kontrolą, czy nie mają miejsca na składowanie i sezonowanie drewna oraz mają problem z jego pozyskiwaniem. Wyroby z wędzarni elektrycznej są znakomite, nie odbiegają niczym od tych z tradycyjnych wędzarni, a wręcz przeciwnie – są takie, jak sobie zaplanujemy, bez rozczarowań. Polecam przede wszystkim początkującym wędliniarzom, ale i tym, którzy dość mają wiecznego dreptania, sprawdzania temperatury, ilości żaru i dymu oraz zmiennych warunków atmosferycznych, wpływających na czas wędzenia. Co ważne, przy elektryku również można “wędzić” z sąsiadem. 

Pytania?

Jeśli masz pytanie dotyczące powyższego wpisu – śmiało pisz w komentarzach 🙂

Adam Pulkowski - ekspert fimple

Adam Pulkowski

Ekspert, Fimple.tv

Oceny wpisu
4.6/5

33 Komentarze

  1. Jarek

    Ogólnie co do artykułu to zgoda , ale wędzenie tradycyjne z paleniskiem pośrednim ma jedną dodatkową zaletę bo można na sam koniec dorzucić krzewy takie jak agrest , porzeczkę i wiele innych gatunków drewna, krzewów które potrafią nadadzą odmienny posmak naszym wyrobom . Oczywiście przy wędzarni drewnianej unikałbym jak ognia paleniska bezpośredniego , bo z wędzeniem różnie bywa a że w większości jest to domena mężczyzn mogą się czasami cuda dziać 🙂 .
    Pozdrawiam

    1. Adam Pulkowski

      Dorzucanie “na koniec” wędzenia ma sens wtedy, gdy ten koniec to minimum 30-45 minut i to pod warunkiem, że wędzimy w temperaturze około 60 stopni 😉 Poniżej tego czasu lub temperatury (czas się wtedy wydłuża) nie ma jakiejkolwiek różnicy w smaku i zapachu gotowego wyrobu, a jedynie unosi się ładny zapach z wędzarni na koniec wędzenia. Ale tak, jest to atut. Tylko jaki % ludzi ma dostęp do tego typu krzewów, które mogą być spalone? 😉 Krzewy są na tyle delikatne, że równie dobrze można je rozdrobnić, nawet ręcznie i z powodzeniem użyć w dymogeneratorze – ale do takiego czynu trzeba mieć już zacięcie 😀

  2. Violetta

    Witam kupilam wędzarnie w garnku na kuchenke gazową,nie ma iformacji ile wynosi proces wedzenia kiełbasy,mięsa i w jakiej temp..Proszę o pomoc.Z góry dziękuję

    1. Adam Pulkowski

      Dzień dobry. Niestety nie pomogę. Proszę o takie rzeczy pytać producenta tejże wędzarni lub kogoś, kto ją Pani sprzedał. Nie polecam takich wędzarni, ponieważ nie mają wiele wspólnego z prawdziwym wędzeniem. Pozdrawiam.

  3. Andrzej

    Jak prawidłowo osuszyć wędzarnię elektryczną?

    1. Adam Pulkowski

      Należy ustawić 50-60 stopni C na sterowniku, włączyć wentylator (o ile wędzarnia go posiada) i wygrzewać komorę 20-30 minut – jeśli po tym czasie na suficie i przy uszczelkach drzwi nie będzie wilgoci, można wkładać surowce.

      1. Maciek

        Witaj, mam wędzarnie z desek robiona była jak deski były morę teraz wyschły i są straszne szpary na łączeniach , jestem załamany , wędzarnia jest elektryczna z dymogeneratorem, co mogę zrobić by tych szpar nie było , albo czy to ma wpływ na wędzenie negatywny ? Oraz z mojego generatora dymu z rury wylotowej wypływa smoła a nawet klej przez 3 h wędzenia jakieś 1/3 słoika po koncentracie pomidorowy, w necie patrzyłem to kapie woda u mnie jak by smoła jakaś plastikowa , zrębki mam mix (olcha ,buk,jabłoń,grusza,śliwka,morela,)

        1. Adam Pulkowski

          Cześć Maciek. Podeślij mi zdjęcia wędzarni na adam@fimple.tv, będzie mi łatwiej Ci pomóc w zaistniałej sytuacji. Jeśli szczeliny pomiędzy deskami są spore, możesz mieć problem z rozgrzewaniem wędzarni i utrzymywaniem w niej odpowiedniej temperatury, bo grzałka będzie chodziła non stop. Wędzarnię warto mieć ocieploną. Więc może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło…może warto teraz od zewnątrz ją ocieplić i na to dobić kolejną warstwę desek? Oczywiście odpowiednio przygotowując stelaż. Lub…jeśli masz sporą komorę, zrobić to od wewnątrz – wełna, na to deski. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu – szczeliny znikną, będzie Ci łatwiej utrzymać temperaturę w wędzarni. Jeśli nie chcesz robić ocieplenia, możesz od wewnątrz obić ściany blachą (nierdzewka byłaby idealna, choć tania nie jest). Możesz też dobić drugą warstwę desek – od wewnątrz lub od zewnątrz. W każdym przypadku raczej czeka Ciebie praca, więc warto rozważyć to ocieplenie, aby wykonana praca nie była tylko redukcją szczelin, a przy okazji poprawą funkcjonalności wędzarni.

          Do słoiczka nie powinna kapać woda, a właśnie smoła, a tak naprawdę to jest dziegieć (dziegć) – jest to normalne 🙂

  4. JAro

    Dziękuję za ten artykuł. Dzięki niemu rozwiały mi się ostatnie wątpliwości co do zakupu wędzarni elektrycznej. Mam jedno pytanie. Czy termoobieg w większych wędzarniach służy tylko do szybszego wygrzania komory czy ma też inne funkcje?
    Pozdrawiam

    1. Adam Pulkowski

      Termoobieg ma tak naprawdę dwa oblicza. Niektórzy producenci termoobiegiem nazywają grzałkę wraz z wiatrakiem (dokładnie takie urządzenia, jakie mamy w piekarnikach), a inni producenci termoobiegiem nazywają wyłącznie sam wiatrak na tylnej ścianie wędzarni. Więc w przypadku, gdy jest to wiatrak z grzałką, komora wędzarni rozgrzewa się szybciej. Jeśli jest to tylko zwykły wiatrak, komora szybciej rozgrzewać się nie będzie, a termoobieg ma w tym przypadku jedynie za zadanie równomierne rozkładanie zarówno temperatury, jak i dymu w wędzarni.

  5. Leszek

    Gratuluję dobrze napisanego artykułu. Mam niewielkie doświadczenie w roli wędzarza, kilkukrotnie skorzystałem z użyczenia wędzarni tradycyjnej przez znajomego. W tym roku kupiłem małą wędzarnie elektryczną HENDI 238486. Jeszcze jej nie używałem. Mam pytanie, ta wędzarnia ma tylko jedną grzałkę (1600W) służącą zarówno do ogrzewania jak do generowania dymu. Czy nie będzie problemem gdy będę chciał np zwiększyć dym a zmniejszyć temperaturę? Jak podejść do tego problemu? Pozdrawiam. Leszek

    1. Adam Pulkowski

      Dzień dobry. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie posiadam takiej wędzarni, nigdy też z podobną się nie spotkałem. Pytanie dość trafne, sam zastanawiam się, czy taka czynność jest możliwa, aby zwiększyć dym, a zmniejszyć temperaturę…lub zwiększyć temperaturę, ale zmniejszyć ilość dymu. Jak najbardziej są to pytania, które należy zadać dystrybutorom wędzarni lub jej producentom. Pozdrawiam.

  6. MARIO

    Dzień Dobry.Jestem posiadaczem Borniaka , lecz z biegiem czasu nabrałem ochotę na wędzarnię SMOKER 600 , którą to Pan posiada.Proszę o informację czy w związku z tym ,że ten model posiada dwie grzałki 2kw to czy jest potrzeba podłączenia jej pod 380V ? Czy wystarczy zwykła instalacja z przewodami 3×2,5 ? I z Pana doświadczenia przy jakim wsadzie wędzonek wystarczy uruchomienie drugiej grzałki ?
    Pozdrawiam Mariusz

    1. Adam Pulkowski

      Dzień dobry. Sprzedawca zalecił podłączenie siłowe, więc się do tego zastosowałem i mam podłączoną wędzarnię pod 380V. Ze względu na gabaryty wędzarni, zawsze używam dwóch grzałek. Prądu zużywam prawdopodobnie tyle samo, co gdybym używał tylko jednej grzałki – dwie grzałki szybciej nagrzewają komorę i dzięki temu krócej pracują, w porównaniu do działania tylko na jednej grzałce. Ponadto wolę obciążać je jednakowo, nie eksploatując bardziej tylko jednej z nich.

  7. Radosław

    Witam Panie Adamie, A może by tak coś powiedzieć/napisać a może i nagrać coś o zagęszczeniu dymu w wędzarni elektrycznej. Jak wyregulować np: w moim przypadku dymboxa? Jakie powinno być ustawienie pompki itd. Szukałem i bardzo mało jest informacji na ten temat. Czy powinno się dawać dymy tylko troszkę tak aby tylko muskał wędzonki czy powinno być go znacznie więcej. Ja sam osobiście kombinuje i testuję ale chętnie bym posłuchał co o tym sądzi ekspert.

    1. Adam Pulkowski

      Dzień dobry. Nie da się nagrać jednej instrukcji do każdego typu wędzarni elektrycznej, a tych jest sporo. Ustawienie pompki będzie różniło się w zależności od jakości zrębków, ich wilgotności, wielkości. Do tego zależne jest to od warunków pogodowych (wiatr, ciśnienie, temperatura). Jednego dnia będzie trzeba rozkręcić pompkę na 50%, innym razem na 70%, a jeszcze innym wystarczy 20%.

      Dymu musi być w wędzarni sporo. Otwierając elektryka, w którym pracuje dymogenerator, w pierwszej chwili nie powinno być widać wędzonek. Jeśli dymogenerator podaje dym, a w momencie otwarcia drzwiczek widać wędzonki, trzeba dać więcej dymu. Oczywiście nie można przesadzić. Pozdrawiam.

      1. RadosłaW

        Witam ponownie.
        No to u mnie nie wiem co jest nawet na maksa ustawiona pompka nie daje tyle dymu żeby nie było widać wędzonek. Zawsze je widać. Zastanawiam się czy moja wędzarnia nie jest za bardzo przewiewna. Od dołu mam otwór fi 100, w który wkładam osuszacz przed odpaleniem go wyjmuję a dziura zostaje. Zastanawiam się czy nie powinno się tego jakość przystawić lekko żeby nie było aż takiego cugu?

        1. Adam Pulkowski

          Z chęcią zobaczyłbym działanie dymogeneratora. Mógłby Pan w jakiś sposób pokazać jak mocno dymi? I ile jest dymu w wędzarni po otwarciu drzwiczek? Może być film, mogą być zdjęcia. Mój mail to adam[at]fimple.tv. Nie winiłbym otworu.

          1. Radosław

            Wrzuciłem na YT nie wiem tylko czemu taka kiepska jakoś bo nagranie w HD:
            https://youtu.be/RwC8Za9Rat8
            Mailem raczej nie pójdzie bo ponad 100mb.
            Pozdrawiam Radek

          2. Radosław

            Witam, nie dawało mnie to spokoju że nie dało rady zagęścić konkretnie tego dymu w wędzarni. Jednak otwór w podstawie wędzarni jest za to odpowiedzialny. Moment po zatkaniu w wędzarni się zagęścił dym. Z otwartym otworem jest straszny cug co widać po wylatującym dymie. Teraz dym sobie sam swobodnie wylatuje a z otwartym otworem widać jak jest wydmuchiwany. Postaram się na maila podesłać filmik.
            Pozdrawiam
            Radek.

          3. Adam Pulkowski

            Świetnie, że się udało znaleźć przyczynę! Gratuluję 😀 Na filmik oczywiście czekam, jestem ciekawy różnicy. Pozdrawiam

  8. Aga

    Ile pptrzeba jednorazowo zrebkow do wedzeni. Np przy wedzeniu kielbasy i szynki tj ok 5h?

    1. Adam Pulkowski

      Dzień dobry. Nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, ile potrzeba zrębków do wędzenia. Jest to zależne od wielkości wędzarni, ilości wyrobów w wędzarni i temperatury, w jakiej Pani wędzi. Ja kiełbasę śląską wędzę 60-90 minut, szynkę 90-120 minut. I to wszystko w 60 stopniach. Na 120 minut takiego wędzenia wystarcza mi 2 litry zrębków. Pozdrawiam.

  9. Paweł

    JAKIEJ FIRMY WYBRAĆ WĘDZARKĘ ELEKTRYCZNĄ.CENA DO 2000ZŁ.ZA PODPOWIEDŻ Z GÓRY DZIĘKUJE.

    1. Adam Pulkowski

      Do 2000 zł nie mogę polecić żadnej wędzarni elektrycznej. Nieco ponad 2 tys zł mogę polecić wędzarnię Booxa Smoker 165. Pozdrawiam

      1. Tomek

        Thermowind super wędzarnie

  10. Ryszard

    Posiadam elektryczną wędzarnie od czterech lat i nie wyobrażam sobie wędzić inaczej, sama przyjemność tak wędzić. Pozdrawiam.

  11. Robert

    Do czasu przeczytania tego artykułu byłem bardzo sceptycznie nastawiony do wędzarni elektrycznej. W tej chwili nie mam już wątpliwości . Zamawiam moją pierwszą wędzarnie i już teraz wiem że będzie elektryczna. Super artykuł.

    1. Adam Pulkowski

      Cieszę się, że pomogłem podjąć decyzję 🙂 Pozdrawiam, Adam

  12. Maciek

    Witam serdecznie, super artykuł. Jestem przed zakupem pierwszej wędzarni, i miałem dylemat, teraz już nie mam. Dziękuję. Czy jak będę miał pytania mogę pisać? Pozdrawiam

    1. Adam Pulkowski

      Cześć. Cieszę się, że artykuł pomógł. Jasne, możesz śmiało pisać. Pozdrawiam.

      1. Michał.K

        Witam. Po przeczytaniu tego artykułu podjąłem decyzję o zakupie Booxa Smoker 165. Mam pytanie czy w tej wędzarni można wędzić na zimno? Czy jest potrzebna jest przystawka do zimnego wędzenia jak to ma miejsce w Broniaku.

        1. Adam Pulkowski

          Dzień dobry. Tak, w tej wędzarni można wędzić na zimno bez dodatkowych przystawek. Oczywiście pod warunkiem, że na dworze jest odpowiednia temperatura, bo jeśli na dworze jest 25 stopnic C w cieniu lub jeśli wędzarnia ustawiona jest na słońcu, to nie ma możliwości uzyskania 20 stopni. W komorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *